Blog

Zmęczenie

“Im więcej odpoczywasz, tym dłużej żyjesz.”
J.R.R. Tolkien

           Ile razy odmawiałeś/łaś sobie odpoczynku? Ile razy ważniejsi byli inni ludzie bądź inne zadania? Niewiele znam osób umiejących przyznać się do zmęczenia. Zmęczenie jest niemodne. Lepiej jest być zmotywowanym, zorganizowanym i pozytywnym niż zmęczonym. Zmęczenie nie przyciąga, wydaje się być czymś wstydliwym, okazaniem słabości, przyznaniem się do…? No właśnie do czego.

   Co ludzie powiedzą?

            Nieustannie wystawiamy się na ocenę innych czy nam się to podoba czy nie. Nie mamy wpływu na to co inni myślą i mówią, niezależnie czy dotyczy to nas czy nie. Jednocześnie żyjemy wśród ludzi. Otaczają nas nasi bliscy, współpracownicy, nasi koledzy i koleżanki. Dzielimy przestrzeń z sąsiadami i wieloma innymi ludźmi. Ciężko, więc swobodnie przeżywać coś tak trudnego jak zmęczenie mając poczucie, że jest się pod stałą obserwacją i oceną. Co jest złego w zmęczeniu? Absolutnie nic i co więcej każdy z nas je przeżywa. Co więc jest w tym tak trudnego, że wolimy je ukrywać, maskować albo oszukiwać, by go nie ujawnić. Zmęczenie jest mało atrakcyjne. Kiedy jesteśmy zmęczeni nie wyglądamy najlepiej i na wiele aktywności nie mamy ochoty – tym samym stajemy się mniej atrakcyjni. Nie będziemy kompanem do aktywności sportowych, towarzyskich czy dodatkowych zadań. Zmęczenie niejednokrotnie maskowane czy nie powoduje, że chcąc nie chcąc zachowujemy się inaczej. Jesteśmy mniej cierpliwi, bardziej drażliwi, trudniejsi w obyciu. Zmęczenie jest w kontrze do tego co jest propagowane. Jest dalekie od perfekcjonizmu, nie najlepiej się prezentuje, oznacza, że nie ma się super mocy – wielu uznaje za okazanie słabości. Nasz stan jest też poddawany ocenie – przyznając się do zmęczenia można spotkać się z niezrozumieniem, bo inni mają gorzej.

Po co więc o nim mówić?

Można być zmęczonym z wielu powodów. Męczyć może nadmiar pracy czy obowiązków, ale również można czuć się zmęczonym funkcjonowaniem w określony sposób czy w danej roli. Każdy taki stan niesie ze sobą pewne konsekwencje. Nie jesteśmy wtedy sobą na 100 %, a ukrywanie tego faktu przed światem niejednokrotnie powoduje, że tracimy dodatkową energię. Rozpoczynając zamknięte koło, gdzie zmęczeni, udajemy niezmęczonych przez co się jeszcze bardziej męczymy i jeszcze bardziej musimy udawać. Milcząc o zmęczeniu doprowadzamy niejednokrotnie do wyczerpania. Nie mamy szans na otrzymanie pomocy – sami się go pozbawiając. Często też frustrujemy się z powodu niezrozumienia naszych bliskich czy zbyt małego ich wsparcia, zainteresowania czy odciążenia nas. Mówienie wprost o zmęczeniu daje nam większą szansę na stworzenie sobie przestrzeni na odpoczynek. Jednocześnie uznanie go będzie dla wielu osób początkiem – nauką odpoczywania, zmniejszania ilości zadań czy oddawania obowiązków. Mówienie o przeżywanych stanach, choć może być nie zawsze popularne lub obarczone obawą przed oceną innych jest dbaniem o siebie. Zwracając uwagę na to co się z nami dzieje i nie pomijanie tego mamy większe szanse zareagować w odpowiednim momencie. Brak reakcji może powodować chroniczne zmęczenie, przemęczenie, wypalenie zawodowe, wpływać na relacje.

Zmęczenie temat do terapii?

Czy temat zmęczenia pojawia się w terapii? Oczywiście, często jest pierwszym tematem, o którym się mówi. Zazwyczaj jest spowodowane długim ignorowaniem jakiegoś dyskomfortu. W końcu przychodzi moment, w którym coś pęka i rozpoczyna się szukanie pomocy. Nie zawsze musi być i jest to pomoc terapeuty – może być to Joga, medytacja lub inne formy umożliwiające uwolnienie stanu, który doskwiera. Zmęczenie fizyczne bywa też tematem samym w sobie. Nasze ciało buntuje się na ignorowanie sygnałów i w rezultacie zaczynają się objawy z ciała, które jest znacznie trudniej ignorować. Po diagnostyce medycznej zdarza się, że klienci trafią do terapeuty ponieważ ich dolegliwości fizyczne okazują się ściśle związane ze stanem duchowym.

Moje doświadczenia

Jest mi trudno mówić o zmęczeniu, ponieważ mam jeszcze wciąż wiele z wyuczonego schematu działania wojownika. Ciężko mi czasem zadbać o siebie, w tym obszarze. Znalazłam na to swój sposób – o zmęczeniu mówię najbliższej mi osobie, która wiem, że zna moje mocne i słabe strony. Jest to wypracowane wieloma godzinami rozmów i niełatwych historii. Wie, jak mi pomóc jak mnie odciążyć, jak namówić na odpoczynek. Jest to oczywiście system wciąż rozwijany tak by umieć dbać o siebie nie tylko przy wsparciu innych. Jednak na ten moment jest wystarczający i działa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *